Krytyk muzyczny Robert Sankowski jest zdania, że na płycie „Maria Awaria" zaprezentowała spójną artystyczną wizję, na którą złożył się przewrotny i bardzo świadomie kreowany image. Peszek dodaje do tego „niebanalne, choć zarazem chwytliwe kompozycje oraz pełne humoru, gier słownych i autoironii, śmiało - ale bez przekraczania granicy wulgarności - przełamujące językowe i obyczajowe tabu teksty” – podkreśla Sankowski.
Z kolei Hirek Wrona zwraca uwagę na: „genialne i odważne połączenie kobiecej delikatności i wulgarności na jednej płycie”. Wrona ceni także – jak to określa - jesienne i nieco jazzujące brzmienie, nasycone szeptami i erotycznym nastrojem. Dodajmy, że stroną produkcyjną zajął się Andrzej Smolik.
